menuksięga gościMój profilmój avatararchiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 5414 osóbPowered by blog 4u |
fajny-jestpo przeczytaniu twojej notki troszke odszedl mi entuzjazm, z ktorym przyjechalem do czestochowy:-) w zasadzie mozemy sie zobaczyc, ale nie wiem czy przez to wszystko nie umknie nam przypadkim cos waznego co moglibysmy przez ten kolejny tydzien zyskac. jak sobie wyobrazam to wczesniejsze spotknie, to czuje w tym wszystkim pewien niedostyt... ale z drugiej strony jak masz mnie zapomniec to szkoda by bylo:/ ostanio sie troszke namieszalo, wiem ze nie jest ci do zartow mi tez nie. strasznie sie tym wszystkim przejmuje... to sa problemy wlasnie, a z nimi trzeba nauczy sie zmagac nawet jesli mamy to zrobic sami. sam nie wiem, moze zadzwon do mnie i sprobuj mnie przekonac strasznie mi ciebie brakuje... mam wraznie ze jadac do krakowa tak naprawde jade do ciebie... zdaje sie ze nie mam tam nic lepszego... no bo co:-) martwi mnie jak tak piszesz wiem ze masz pewnie gorszy dzien, ale to nie ma znaczenie tak naprawde jesli to ma byc cos dobrego to dobrze wiedziec caly czas po to wszystko robimy. pomysl ze nie tylko ciebie to kosztuje duzo... mysle ze pare rzeczy pojolem przez ten czas. w zasadzie nie ma zbyt wiele rzeczy o ktorych mysle przez ten czas... nie wiem czy to wystarczy... wierze ze tak... mam wrazenie ze moglbym uczyc sie jesc dla ciebie z zaszyta buzia... czasem ciezko mi znalezc odpowiednie slowa ale wiem ze naprawde mocno chce P ] |